Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Blog > Komentarze do wpisu
Wilkocińskie atrakcje

Nikt nie mówił, że będzie łatwo. O ile jadąc przez Wilkocin napotkałem kilka drogowskazów, wskazujących drogę do opuszczonych bunkrów, to na końcu wsi to udogodnienie się skończyło. Skończył się też asfalt, a ścieżka rozwidlała się w lesie w trzech kierunkach. Na czuja pojechałem lewym łukiem i to nie był dobry pomysł. Ścieżka coraz węższa, coraz bardziej zarośnięta... Musiałem włączyć GPS i nieco skorygować trasę. Tym razem droga była tak piaszczysta, że musiałem pchać rower. Po drodze minąłem pieszych turystów, którzy wracali już z bunkrów i potwierdzili, że dobrze idę. Mimo wszystko szlak powinien być lepiej zaznaczony. Na jednym z blogów czytałem o turystach, którzy nie odnaleźli bunkrów.

No i doszedłem czy dojechałem - jak to nazwać. Najpierw ujrzałem wybetonowany plac manewrowy przed dojściem do bunkrów. Potem musiałem piaszczystą ścieżką wspiąć się na wzniesienie

Wilkocin - bunkry 1

Wilkocin - bunkry 2

 

Obiekty rozsiane są po całym terenie. Dobrze zamaskowane - widać tylko wejścia i frontowe ściany

Wilkocin - bunkry 3

Wilkocin - bunkry 4

Wilkocin - bunkry 5

 

Zajrzałem do jednego z bunkrów. Są to obiekty dwupoziomowe, pełne korytarzy i pomieszczeń. Nie zapuszczałem się głębiej, bo nie taki był główny cel mojej wyprawy. Poza tym samemu - trochę niebezpiecznie...

Wilkocin - bunkry 6

 

Lasy pod Wilkocinem do roku 1992 były użytkowane jako poligony wojsk radzieckich (a przed wojną wykorzystywane przez Wermaht). W jednym z bunkrów mieścił się sztab dowodzenia i centrum łączności ze wszystkimi grupami wojsk radzieckich w Europie Środkowej. Na poniższym screenie z Google Earth czerwonym krzyżykiem zaznaczyłem bunkry. Natomiast z lewej strony od bunkrów wyraźnie widać regularny kwadrat o boku ok 4 km. Jest to piaszczysty pas o szerokości 100 m, oddzielający kiedyś poligon radziecki od części cywilnej. Teraz już trochę zarośnięty, ale wówczas otoczony wysoką siatką z drutu kolczastego. Było też podobno drugie ogrodzenie - pod napięciem

Wilkocin - bunkry 7



To jeszcze nie koniec atrakcji Wilkocina. Po powrocie na główną drogę, zaraz na wioską natrafiłem na czynną kopalnię kruszyw. Należy do pod poznańskiej firmy WPUH Dąbrowa

Wilkocin - kopalnia 1

Wilkocin - kopalnia 2

wtorek, 15 stycznia 2019, jalu66
Tagi: wioski